Start
herber.pl
Święta, święta i znowu święta PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 20 lutego 2012 19:41

Witam, po dłuższym czasie.
Praca nie pozwala mi na regularne wpisy, ale staram się jak mogę.
Poza zaglądaniem na niebezpiecznik.pl - niestety omineło mnie kilka ciekawych konferencjii nie ziało się nic strasznie ciekawego.
Znajomy z pracy prosił polecić jego bajdużenia na tematy programistyczne- znaczy się blog dostępny pod adresem www.cojack.pl .
inny z kolei zachęca do odwiedzenia swojego 'portalu' edukacyjnego :P dostępnego pod adresem ieti.pl

A tak poza oczywistością jednych świąt i zbliżaniem się kolejnych ...

Pozdrawiam.

Poprawiony: poniedziałek, 20 lutego 2012 19:53
 
Jak śmierdzą spalone gołąbki PDF Drukuj
niedziela, 21 sierpnia 2011 11:16

Witam.

Wszyscy chyba doświadczyli kiedyś, jakim nieprzyjemnym zapachem może być przypalona kapusta w gołąbkach... No to mam dla Was złą wiadomość - przypalone gołąbki naprawdę wydzielają nieprzyjemny odór, a mówię to z doświadczenia. Niezbyt przyjemnego, ale z własnego.

Jedziemy sobie do rodziny, 70km w jedną stronę i tyle samo z powrotem. Jakoś na początku podrózy zauważamy, że z nawiewu wydziela się woń przypalonej kapusty. Jako że przejeżdżamy przez obszar zabudowany... no to pewnie komuś obiad się przypalił. Po kilkunastu kilometrach zapach nie znika, więc przełączamy się na chłodzenie zewnętrzne- otwieramy okno i zapach powoli uchodzi. Tutaj pierwsze oznaki paniki - widocznie z autkiem coś nie bangla. Pojawiają się pierwsze przypuszczenia laika samochodowego: spalone sprzęgło, olej się wylał i przypalił do silnika(?), hamulce przywarły do tarcz/szczęk... Proszę się nie śmiać, nie znam się na autach! Żadna kontrolka się nie paliła- poza tą od włączonych świateł. Samochód prowadził się w miarę stabilnie- co prawda duże podmuchy bocznego wiatru utrudniały tego dnia jazdę, ale hamulce i układ kierowniczy spisywały się na medal. Kilka kilometrów przed domem decydujemy, że należy zobaczyć, co się pod maską dzieje- może jakiś wyciek, co może być przyczyną takiego odoru.

Przechodząc do meritum: silnik włączony, podnoszę maskę, fetor przeszedł moje oczekiwania, a widok, który ujrzałem, doprowadził do nieszczęsnego ROFTL'a. Ptaszysko(młody gołąbek prawdopodobnie) z urwanym łebkiem (tutaj pasek klinowy się przysłużył) siedzi sobie, 'grzejąc' się przy silniku (70-90 stopni celsjusza podczas jazdy). Zdążył się nawet przypalić od spodu. Nekropsja nie odbyła się, szczątki oddano naturze i uczczono chwilą ciszy- obyło się bez łez(tych od śmiechu również), choć żona była bliska płaczu i zadławienia się.

Ktoś mi teraz powie jak się tego smrodu pozbyć? 140 km z takim zapaszkiem nie sprzyja koncentracji i ogólnemu samopoczuciu.

A morał jest taki, że przypalone gołąbki wydzielają zapach palonej kapusty - nie ważne czy te obiadowe, czy te latające.

 
PDF Drukuj Email
niedziela, 21 sierpnia 2011 22:00
  • Przeniesienie weselnika
  • wstawienie smarty- to będzie walka- zrobione- So, 27 XII 2008
  • Jakieś zdjęcia/galeria- może- trzeba ze Smarty pokombinować
  • smarty - htacess może będzie wyglądało lepiej
  • Wybrane zaproszenie
  • Ogłoszenie w sprawie prezentów i kwiatów
  • Dodano do palety stron skracarkę url'i na własny użytek
  • Strona z 'uroczystościami' została przeniesiona i przebudowana - przebudowano też system wysyłania maili z powiadomieniami o uroczystościach
  • IPv6 Certification Badge for slyher
I jak to z planami bywa... Smarty poszło do kosza na rzecz CMS'a- wybór padł na joomla [czyt.: dzumla].
Poprawiony: niedziela, 21 sierpnia 2011 20:21
 
Copyright © 2012 herber.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.